Przed… i po

Tak! Przyznaję się, że jako minimalistka wyhodowałam sobie graciarnię.
… ale jest czas ogarniania kategorii nr 6  i wzięłam się za nią. Wydawało mi się, że będzie to straszna robota, a wyszło, że w większości wrzucałam tam same pudła paierowe. Mam poczucie, że to ja nadałam moc ciężkości temu sprzątaniu i odkładałam – niepotrzebnie – wzięcie się za jego odgracanie. Poszło szybko i skończyłam z  poczuciem zwycięstwa. W takich momentach ciszę się, że co roku stosuję moją MetodęSSP 22/12 i sprzątam przestrzeń wg jej harmonogramu.

Zapraszam Was do wysprzątania tej kategorii! Przyznajmy się do naszych graciarni – piszcie co, kiedy i jak chcecie je odgracać.

2 komentarze

  1. aneks

    Mój mąż miał identyczną. Przeprowadziliśmy się z nią ;(

    Odpowiedz
    • Sylwia

      Tak bywa… ale wiem, że czasem dawanie przykładu minimalizowania własnego świata motywuje bliskie osoby do tego samego – choć to oczekiwanie może trwać latami… ja widzę efekt po 5 latach! Cieplutko pozdrawiam😊.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przeczytaj też…

0
0
Twój koszyk
Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu