Przez przypadek na Vinted (choć jakoś nie wierzę w przypadki) czyli mogę napisać, że jakiś cel w tym na pewno był – znalazłam książkę pt.: „Sztuka porządkowania życia po szwedzku. Jak sprawić, żeby bliscy zachowali po nas wyłącznie dobre wspomnienia” Margareta Magnusson.

A dokładnie tydzień temu miałam sporo rozważań o tym – co ja chcę zostawić bliskim po śmierci i, że nie chcę aby potem tygodniami po mnie sprzątali!

Dlaczego mnie tak naszło?
Bo w drugim tygodniu września tego roku poświęciłam czas na sprzątanie mieszkania po śmierci bliskiej mi osoby. Wychodząc z workami, przeglądając listy, papiery, dokumenty, ciuchy pomyślałam, że ja chcę inaczej, że potrzebuję się do tego przygotować… a ta książka pomaga w tym.

Ponadto w ostatnich dniach dostałam maile od Was, że jesteście w żałobie i pytacie jak sobie poradzić z trudem sprzątania rzeczy po bliskich zmarłych. Pojawia się psychiczny problem – jak sprzątać, wyrzucać po zmarłych bliskich przedmioty, ubrania przez to pokazuje się jakby nie byli już dla nas ważni. Pojawia się chęć aby większość zostawić jako namiastka tej relacji, której już fizycznie nie ma, bo wspomnienia na ten czas to za mało.

Ta książka jest właśnie o tym! Tylko w kontekście naszej, własnej śmierci. Co zostawimy bliskim i jak ugryźć ten temat.

Oczywiście, że możesz chcieć inaczej. Wiem, że niektórzy mają takie podejście, że to co zostawiamy do sprzątania bliskim to prezent to będzie im łatwiej się pożegnać gdy będą czytać pozostawione dokumenty, dotykać ubrań, itd. Takie podejście też jest ok.

Czy znasz tę książkę? Jak jej treść wpłynęła na Ciebie?

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przeczytaj też…

0
0
Twój koszyk
Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu