Moje zdjęcia konfrontują mnie
z moim minimalizmem
Zdjęcie, które widzisz poniżej zostało zrobione w „moich” Tatrach, w 2018 roku… i po co o tym piszę, bo… przeglądając się swoim zdjęcią z przeszłości pojawia mi się w głowie myśl i uczucie zadziwienia: „to ja tak długo daną rzecz noszę”. To, co mam ubrane i jest widoczne na tym zdjęciu cały czas noszę i mi służy. Buffka. Kurtka. Spodnie. Buty. Plecak. Nawet etui na telefon.
Tak sobie pomyślałam, że zdjęcia też dokumentują i konfrontują mnie z moim minimalizmem i z tym, czy to, co Wam pisze jest prawdą. Nie wciskam Wam ściemy. Ja na prawdę prezentuje zasady, którymi staram się żyć. Pokazuję proces minimalizowania mojego świata i na ile potrafię dzielę się tym z Wami. Powyżej widzisz zdjęcie zrobione w 2020 roku a gdy ponownie czytam ten post jes 2023 i dalej to noszę.
… a ubrania na Twoich zdjęciach – co mówią?
4 komentarze
Wyślij komentarz
Przeczytaj też…
Od czego zacząć…?
Od czego zacząć...? Od przyjrzenia się sobie i swojej przestrzeni, bo to ułatwia wejście w proces...
SPOSOBY na pozbycie się ubrań
SPOSOBY na pozbycie się ubrań Jakie masz SPOSOBY na pozbycie się niepotrzebnych ubrań? Jest to...
Błędne przekonania ciuchowe
Błędne przekonania ciuchowe Zanim zaczęłam ZMIANY PORZĄDKOWE... potrzebowałam rozprawić się z...



Och! Również mam ubrania służące mi od lat. Moja ukochana spódnica w szkocką kratę spod igly mojej Babci ma ok. 32 lat( jak nie więcej) I wciąż wygląda jak nowa 😁 Moje dyżurne letnie lniane sukienki „z ciucha” niedługo skończą 10 lat. Chyba jednak buduję relację z ubraniami🙈🤣
… myślę, że taki typ relacji jest fajny i minimalistyczny😁.
Też czasem się zastanawiam, w jakim wieku są moje ubrania 🙂 W różnym! I na nielicznych widać ślady zużycia, one często zresztą dodają charakteru ciuchom. Ale jeden warunek – to muszą być dobre materiały typu wełna, skóra, dżinsy bez elastanu (rurki wypad, hi hi 😜). Oczywiście skóra i dżins (moms /barrel) z drugiej ręki, ze swetrami 100% wełny lub mieszanki wełny z bawełną jest trudniej, więc kupuję nowe, staram się z certyfikatami MULESING FREE, ale wychodzi różnie😔pocieszam się, że to swetry na lata i że dobrze je traktuję… vansy, conversy czy adidasy trochę „doświadczone” (ale tylko przeze mnie) też mi nie przeszkadzają, buty czy bieliznę też kupuję z vinted – ale tu muszą być z metkami, nieużywane,tu nie ma żadnego wytłumaczenia.
Bardzo dziękuję za ten komentarz – jest w nim ogrom uważności💛. Też mam poczucie, że „wiek” ubrań bywa zaletą, a nie wadą, o ile są to dobre materiały i dobre jakościowo rzeczy. Ślady użytkowania często dodają charakteru i historii, zamiast ją odbierać.
Podpisuję się też pod tym, co piszesz o składach i certyfikatach – to jeden z filarów bardziej świadomej szafy. A zasada, że buty i bielizna tylko nowe (albo z metką) jest dla mnie absolutnie zrozumiała i bardzo zdroworozsądkowa.
Minimalizm to nie perfekcja, tylko wybory – takie, które są w zgodzie z nami. I dokładnie to tu wybrzmiewa.