Czy nadmiar nas zalewa?

W dzisiejszym świecie jesteśmy otoczeni przez nadmiar przedmiotów, szczególnie ubrań (każdego roku powstaje 92 mln ton odpadów tekstylnych – jak to czytasz prawdopodobnie te statystyki mogą być już nieaktualne… i obawiam się, że może tych ton być o wiele więcej). Z każdej strony kusi nas nowa promocja, modne kolekcje, a społeczne oczekiwania nakładają na nas presję posiadania. Z czasem nasza przestrzeń staje się przepełniona rzeczami, które często nie mają większej wartości emocjonalnej ani użytkowej. W wyniku tego czujemy się przytłoczeni, zmęczeni i pozbawieni kontroli nad otaczającym nas bałaganem.

Nadmiar rzeczy w naszym życiu wiąże się nie tylko z przestrzenią, ale i z czasem. Codzienne przeszukiwanie półek w poszukiwaniu odpowiednich ubrań, zmiana garderoby na sezonową czy porządkowanie rzeczy pochłaniają naszą energię, która mogłaby być wykorzystana na bardziej satysfakcjonujące cele. Również psychicznie, posiadanie zbyt wielu przedmiotów może wywoływać stres i poczucie przytłoczenia. Zamiast cieszyć się z rzeczy, które posiadamy, zaczynamy odczuwać ich ciężar, zarówno dosłownie, jak i metaforycznie.

Podejście minimalistyczne, czyli świadome ograniczanie rzeczy do tych, które naprawdę mają wartość i służą nam na co dzień, staje się coraz popularniejsze. Minimalizm pomaga nie tylko uporządkować przestrzeń, ale również oczyścić umysł. Pozbycie się nadmiaru rzeczy to proces, który pozwala nam skupić się na tym, co naprawdę ważne, i odzyskać kontrolę nad swoim życiem.

W obliczu rosnącej liczby bodźców z zewnątrz, warto zastanowić się:
Czy nadmiar przedmiotów nas zalewa?
Czy naprawdę potrzebujemy tyle rzeczy?
Czy może zamiast tego warto postawić na jakość, prostotę i funkcjonalność?

Aby uniknąć zalewania nas nadmiarem rzeczy w codziennym życiu, warto zacząć od drobnych zmian i wprowadzić kilka najprostszych nawyków:

  1. Minimalizm – zredukuj liczbę przedmiotów do niezbędnego minimum, koncentrując się na tym, co naprawdę ważne. MetodaSSP 22/12 może w tym pomóc, aby krok po kroku, na spokojnie się tym zająć.
  2. Świadome zakupy – kupuj z rozwagą, unikając impulsowych zakupów.
  3. Porządek –regularnie sprzątaj i organizuj przestrzeń, aby zapobiec gromadzeniu się niepotrzebnych rzeczy.
  4. Recykling – dbaj o segregację odpadów i ponowne wykorzystanie materiałów.
  5. Kultura naprawianianaprawiaj zamiast wyrzucać, co pozwoli ograniczyć produkcję śmieci.

Jedno jest pewne – nadmiar śmieci staje się poważnym problemem, który zalewa naszą planetę. Wzrost konsumpcji, jednorazowego użytku produktów, oraz brak odpowiedniego recyklingu sprawiają, że odpady nie tylko zajmują ogromne przestrzenie, ale również mają negatywny wpływ na środowisko. Coraz więcej odpadów trafia do oceanów, a składowiska wypełniają się śmieciami, które rozkładają się przez dziesiątki lat.

Warto więc zastanowić się nad ograniczeniem produkcji odpadów, promowaniem recyklingu oraz dbaniem o środowisko, aby uniknąć dalszego zalewania planet przez niepotrzebne śmieci… mam poczucie, że ja jako jednostka mam niewielki wpływ na uratowanie środowiska, ale cieszę się, że choć w małym stopniu mogę starać się go ratować jak tylko potrafię!

 …gdyby nie problem i przetłoczenie NADMIAREM

…nie pojawiłaby się chęć życia i zmiany w stylu MINIMALIZMU, zero waste czy less waste.

Co o tym myślisz?

9 komentarzy

  1. Anezs

    Kiedys nie bylo takiego problemu… ludzie, zyli wg. Zero waste, less waste… nie wiedzac, ze to taki tred… zyli prosto… bez nadmiaru… moze marzyli o jakis rzeczach i jak je zdobyli… to dbali o nie… naprawiali… albo zmieniali zastosowanie…

    Odpowiedz
    • Sylwia

      Coś w tym jest. Dziękuję za Twój wpis i spostrzeżenia. Serdecznie pozdrawiam.

      Odpowiedz
  2. Marzena

    Zgadzam się. Mnie w kierunku minimalizmu (ale nie w skrajnej postaci) skierował nadmiar , który w pewnym momencie zaczął przeszkadzać. Niby miałam rzeczy, a ciągle czegoś brakowało, kupowałam kolejne. Aż przyszło opamiętanie i przystopowałam, zaczęłam porządkować i idzie w dobrym kierunku.

    Odpowiedz
    • Sylwia

      Znam ten stan opamiętania się i kroki aby się dokonały zmiany. Fajnie, że napisałaś o swoim doświadczeniu. Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam?.

      Odpowiedz
  3. Szara

    Myślę że to refleksja naszych czasów. Ale nie dotyczy wszystkich. Mój mąż odkąd go znam jest minimalistą totalnym. Bardzo mu tego zazdroszczę. Bo według mnie taka jego natura. Ma tylko kilka ubrań w takich samych kolorach. Taki jakby uniform. Prawie niczego nie kupuje. Jak już raz kupił porządną kurtkę i buty w góry to wybrał oczywiście całe czarne i chodzi w tym cały rok – w dodatku wygląda super. Mamy dwie szafy w sypialni. Naprawdę niesamowite jest jak są różne. Ja w jego szafie mieszczę jeszcze ręczniki i narzuty, a on znalazł miejsce na dokumenty. Połowa szafy była bowiem pusta. Moja szafa niestety aż strach ją otwierać. Zarówno on jak i ja wywodzimy się z podobnych rodzin. Biednych. I ja i on nie mieliśmy wiele zarówno jako dzieci jak i młodzi ludzie. Także w jego przypadku nie wynika to z przesytu nadmiarem. Natomiast u mnie jak najbardziej. W dodatku kiedy widzę jak może być- mając taki przykład w domu… 🙂 To bardzo chciałabym osiągnąć taki stan. Myślę z znaczenie ma osobowość i przykład w domu. Moi rodzice to chomiki. Jego nie- zbędne wg nich rzeczy oddawali lub po prostu wyrzucali. Ja jestem wesołym ekstrawertykiem – on introwertykiem. Z doświadczenia wiem że osoby introwertyczne są lepiej zorganizowane. Mają właśnie łatwość. A ja stoję przed szafą i nie bardzo wiem od czego zacząć. Mimo przeczytania kilku poradników. Dla niego to jest łatwe. Dla mnie nie.

    Odpowiedz
    • Szara

      A. Ten mój przesyt wynika z tego że podczas studiów i później kiedy pracowałam już było mnie stać na fajne rzeczy i dużo ich kupowałam stąd nagły przesyt.

      Odpowiedz
    • Sylwia

      Bardzo Ci dziękuję za Twoją refleksie i spostrzeżenia. Dają możliwość zastanowienia się wieloma czynnikami, które mogą wpływać nad to jak obecnie żyjemy i jakie decyzje podejmujmy. Cieplutko Cię pozdrawiam.

      Odpowiedz
    • Marteckam

      Zgadzam się w pełni. W pewnym momencie nadmiar rzeczy zaczął mnie po prostu męczyć. Teraz 10 razy zastanowię się zanim kupię jakąś rzecz, i powoli pozbywam się tego co mam w nadmiarze.

      Odpowiedz
      • Sylwia

        Ja od tej frustracji i zmęczenia zaczęłam odgracać swojej przestrzeń z nadmiaru wg MetodySSP 22 kategorie przez 12 miesięcy. Dzięki za wpis. Pozdrawiam.

        Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przeczytaj też…

Sznurówki

Sznurówki

Elastyczne sznurówki z metalowymi końcówkami Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje i, że...

czytaj dalej
Polecajka…

Polecajka…

Dajcie znać czy stosujecie te torby? Wiem, że te zdjęcia nie są ładne, ale za to pokazują realia i...

czytaj dalej
Chustecznik

Chustecznik

Chustecznik ozdobiony suszonymi kwiatamiChustecznik to mały, ale przydatny i stylowy dodatek,...

czytaj dalej
0
0
Twój koszyk
Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu