SPOSOBY na pozbycie się ubrań

Jakie masz SPOSOBY na pozbycie się niepotrzebnych ubrań?

Jest to podstawowe pytanie, które nas nurtuje gdy zaczynamy sprzątać nasze szefy. Chcemy to zrobić dobrze i jak najlepiej, aby choć w małym stopniu pomóc środowisku.

Zależy mi na naszym środowisku (nie są to wielkie, heroiczne czynności, które dla niego robie, ale staram się jak mogę), a ilość nadmiarów ciuchów jest ogromna! Kiedyś były dwa sezony ciuchowe: wiosenno-letni oraz jesienno-zimowy, a teraz jest sezon co tydzień (wystarczy zobaczyć w sieciówkach jak co tydzień jest nowa kolekcja). To generuje ogrom ubrań – co sekundę na wysypisko trafia ciężarówka plan ubrań.


Co ja robiłam z ubraniami:
1. ROZDAŁAM – proponowałam (w wolności) rodzinie, koleżankom, znajomym. Robiłam zdjęcia ubrań i wysłałam na Messengera z zapytaniem – kto chce. Wysyłałam też zdjęcia ubrań na grupie na FB, które są w tym celu założone.
W taki sposób poszło większość moich ciuchów – pamiętajcie, że pozbywanie się czegokolwiek to jest proces i u mnie on też trwał. Teraz z tego co słyszę – nie jest tak łatwo oddać ubrania… ludzie nawet za darmo nie chcą wziąć bo jesteśmy zalani ubraniami.

2. SPRZEDAWAŁAM, ale szło mi kiepsko. Powodów jest wiele. Może dlatego, że był to rok 2017 i znałam tylko Allegro, a ja nie lubiłam opisywać ciuchów i nie miałam jak robić zdjęć – aparat w mojej komórce był kiepski jak i sama komórka. Ponadto, nie miałam oryginalnych ciuchów a te przeważnie mają lepsze branie.  Obecnie dostęp do takich sprzedażowych portali jest o wiele wygodniejsze… no i komórkę mam już lepszą:)

3. ODDAŁAM do osób, które tego potrzebowali  (w moim przypadku była to Wioska Romów niedaleko Zakopanego oraz ośrodków dla osób bezdomnych i uzależnionych (gdzie indziej nie chcieli)). Wiem, że schroniska dla zwierząt często proszą i z wdzięcznością przyjmują koce, ręczniki, pledy czy kołdry.

4. WIESZAŁAM wyprane ubrania przy śmietniku lub na płocie, na wieszakach, przy znanej ulicy w Zakopanem. Gdy odchodziłam to słyszałąm pytania czy można sobie je wziąć.

5. WRZUCAŁAM do kontenerów (piszecie, że  polityka tych firm jest nieuczciwa – rozumiem to, ale dla wielu osób, które nie chcą się zastanawiać nad ekologią i podejmować wysiłku to lepsze rozwiązanie niż worek pozostawiony w lesie).

6. ODDAŁAM na czyściwo – do mojego Wujka Pawła.

7. WYRZUCIŁAM do śmietnika. Nie lubię tego robić – jest to ostateczność gdy ciuch nie nadaje się do niczego innego. Robię tak jak dana rzeczy są na maksa wykorzystane, zniszczone, brudne.

Sprzedając, oddając, wymieniając – dajemy rzecz w dalszy obieg, uradujemy kogoś, uradujemy siebie, zarobimy, a do tego choć troszkę pomożemy środowisku.


– Co Wy robicie z nadmiarem ubrań?

– Gdzie się wymieniacie rzeczami?
– Gdzie oddajecie ubrania?
– Co jeszcze polecacie?
Czekam na Wasze podpowiedzi… jakie macie POMYSŁY na pozbycie się nadmiaru ubrań – piszcie bo to jest ważne i może nas zainspiruje do wzajemnej pomóc i inspiracji.

PS. Zdjęcie przedstawia ciucholand, w centrum miasta w Filadelfii (bardzo mnie to zadziwiło, że w centum takiego miasta znajduje się taki ciucholand i dlatego zrobiłam to zdjęcie – nie mam w zwyczaju robić zdjęcia ciucholandom?).

Oczywiście zaraz weszłam do środka, a tam były dwie LADY… w pierwszej przyjmowane były wszelkiego rodzaju: ciuchy, buty, biżuteria, czapki, torebki, itd… i otrzymywałeś zapłatę za to co przyniosłeś (jeśli te rzeczy spełniały pewne warunki … a w drugiej ladzie płacisz za swoje zakupy! … fajny pomysł … ciekawy wystrój… ale wtedy gdy byłam w USA to w Polsce o takich sklepach jeszcze nie słyszałam.

8. ODDANIE DO KOMISU. Wiem, że w Polsce jest już sporo jest takich sklepów/komisów. Można oddać rzeczy do sprzedania lub pozostawić, aby zostały sprzedane a te pieniądze zostaną przeznaczone na różne inicjatywy.

 

8 komentarzy

    • Sylwia

      Zgadza się! Dziękuję, że napisałaś. Pozdrawiam serdecznie😊.

      Odpowiedz
  1. Anna

    Gdzie można w Polsce szukać tych sklepów typu komis do wstawienia ubrań na żywo, nie Vinted?

    Odpowiedz
    • Kaja

      Komis to nie jest, ale sklep „Pod Wiatrakiem” (Białystok, woj. podlaskie), w którym można oddać chyba wszystko ☺️ od ubrań po meble. Nie dostaniemy za to pieniążków, ale pieniądze ze sprzedaży trafiają do fundacji. Zawiozłam tam już naprawdę dużo ☺️

      Odpowiedz
    • Sylwia

      Dziękuję:)

      Odpowiedz
  2. Magda

    W Bydgoszczy (ale zakładam, że w innych miastach również) działają sklepy charytatywne. Można w nich oddawach praktycznie wszystko, co może się przydać drugiemu człowiekowi. Zazwyczaj jak uzbiera mi się więcej rzeczy to po kolei zawożę je raz do jednego sklepu, raz do drugiego itd. wspierając w ten sposób rozne organizacje charytatywne.

    Odpowiedz
    • Sylwia

      Bardzo fajne rozwiązanie i do tego pomocne dla innych. Dziękuję:)

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przeczytaj też…

0
0
Twój koszyk
Twój koszyk jest pustyPowrót do sklepu